Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Strachwitz z Żagania  (Przeczytany 1580 razy)
wladdar
Newbie
*

Karma: +0/-0
Wiadomości: 5


Zobacz profil
« : Maj 07, 2009, 08:43:27 »

Urodziłam się w Częstochowie, w 1937r. W latach 1940 do lutego 1945r, jako dziecko byłam z rodzicami na robotach w Gross Reichenau (obecnie Bogaczów k/Zielonej Góry) w majątku Grafa Von, Strachwitz. Ten Strachwitz z Bogaczowa był człowiekiem ze wszech miar uczciwym i wyrozumiałym dla pracowników. Wszyscy tam pracujący byli bardzo dobrze traktowani i poza tym, że musieliśmy nosić opaskę „P” byliśmy traktowani jak reszta mieszkańców (Niemców). Obecnie mieszkam w Zielonej Górze i od kilku lat, co roku z mężem jeździmy w rocznicę „wielkiej ucieczki” do Żagania na miejsce obozu Luft III. Z dokumentów w tamtejszym muzeum wynika, że jednym z oficerów niemieckich był Strachwitz. Bardzo jestem ciekawa czy tym oficerem była ta sama osoba. Strachwitz z Bogaczowa był trochę starszy od mojego ojca, czyli mógł być z około 1904r. Miał 3 dzieci najstarszego syna Chrisa oraz dwie córki dwa lub trzy lata starsze ode mnie, bo otrzymywałam po nich ubranka. Pamiętam, że w 1942r gdzieś wywiózł żonę z dziećmi i zaczął od tego czasu chodzić w mundurze. Rok 1942 stąd pamiętam, bo w tamtym roku urodziła się moja siostra. Gdy w styczniu 1945r wyjeżdżał z Bogaczowa zaproponował wszystkim pracownikom przymusowym wyjazd wraz z nim na zachód. Ojciec nie wyraził chęci tłumacząc, że dzieci powinny chodzić do szkół w Polsce i postanowił wrócić do Częstochowy, ale to już inna historia. Jeśli komuś wiadomo na temat Strachwitza ze stalagu pod żaganiem będę bardzo wdzięczna
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2009, 10:33:03 wysłane przez wladdar » Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: